Pamiętam czasy kiedy gier muzycznych było jak na lekarstwo, a teraz sytuacja jest odwrotna.
Praktycznie co rok wydawanych jest kilka nowych części Guitar Hero, czy też Singstar i praktycznie zawsze, nowe tytuły tych serii oferują to samo + nowe utwory.
I tu pojawia się Dj Hero. Powiew świeżości w skostniałym już nieco światku muzycznych gier.
Czy Activision ze swoim nowym pomysłem zawojuje rynek gier muzycznych po raz kolejny?
Odpowiedź czeka poniżej, więc zapraszam do recenzji.
Tu zamiast standardowego opisu rozgrywki, pokusiłem się o mały tutorial wraz ze screenami.
Myślę, że to łatwiejszy i bardziej przystępny sposób na pokazanie o co c’mon w Dj Hero.
Zacznę od krótkiego opisu kontrolera, którego zdjęcie widzicie powyżej.
Terminy które tu poznacie przydadzą się w dalszej części recenzji.
1. Pokrętło efektów.
2. Talerz wraz z 3 kolorowymi przyciskami.
3. Crossfader.
4. Przycisk euforii.
5. Pod klapką ukrytych jest kilka przycisków pada.
Gdy znamy już obłożenie przycisków na Turntable kit, przyszła pora na wykorzystanie tej wiedzy w praktyce.
Na początku przydałoby się odpowiednie ustawienie poziomu trudności, których w grze do dyspozycji mamy kilka:
Beginner – Na tym poziomie rozgrywka jest najprostsza. Wystarczy tylko w odpowiednim momencie wciskać wszystkie kolorowe przyciski lub w kilku przypadkach, wcisnąć i przytrzymać.
Easy – Tutaj oprócz wciskania przycisków w odpowiednim czasie (każdy osobno, a nie wszystkie razem jak w Beginner), dochodzi jeszcze scratch, czyli wciśnięcie i przytrzymanie przycisku poruszając w tym samym czasie talerzem.
Medium – To samo co w Easy + obsługa Crossfadera. To na tym poziomie trudności zacząłem zabawę z Dj hero i polecam to ustawienie każdemu początkującemu.
Hard – Tu zaczyna się ostra jazda. Dochodzi scratch kierunkowy, w którym po wciśnięciu i przytrzymaniu kolorowego przycisku musimy w odpowiednią stronę ruszyć talerzem. Oprócz tego w trudniejszych utworach pojawią się kolce, które zbijamy Crossfaderem. Ten poziom trudności przeznaczony jest dla wprawionych graczy.
Expert – Coś w sam raz dla hardcore’owców. Pojawiają się łańcuchy kierunkowe, w których wciskając i przytrzymując kolorowy przycisk, poruszamy talerzem w określonych kierunkach. Mało tego, pojawia się jeszcze więcej kolców.
Jest jeszcze coś o czym nie wspomniałem. Im wyższy poziom trudności, tym większa prędkość obracania się wirtualnej płyty na ekranie telewizora, a co za tym idzie więcej kombinacji do wciśnięcia.
Podstawy sterowania już znamy i wiemy co oferują poszczególne poziomy trudności. Przyszła kolej na opisanie tego co dzieje się na ekranie.
Powyżej screen do którego opis znajdziecie poniżej.
1. Mnożnik wyniku. Możemy go zwiększyć od x2 do x4, bezbłędnie miksując utwór. Gdy popełnimy błąd, licznik się zeruje.
2. Gdy udanie zaliczymy kolejne kombinacje, pojawiające się na ekranie kreski powoli zaczną się zapalać i gdy dosięgną szczytu mnożnik zmieni się na x2. Gdy po raz kolejny zaświecą się wszystkie kreski, mnożnik zmieni się na x3 i tak do x4.
3. Standardowo jak w serii Guitar Hero. Gdy kombinacje pojawiające się na ekranie dojadą do tego momentu, wciskamy odpowiedni przycisk, scratchujemy lub poruszamy Crossfaderem.
4. Paski euforii w ilości 3. Nabijamy je zaliczając tak zwane Perfect Zone (PZ) na … perfekt :). Jeden zaliczony PZ to jeden pasek euforii. O tym jak działa euforia wspomnę zaraz.
5. Tu widzicie krótką jazdę z Crossfaderem. W tym przypadku poruszamy suwakiem ze środka na prawo, a zdarzają się sytuacje kiedy szybko i rytmicznie musimy nim ruszać raz w lewo, raz w prawo.
To jeszcze nie wszystkie elementy na które musimy zwracać uwagę grając w Dj Hero, lecz na moment się zatrzymam i opiszę działanie przycisku euforii i pokrętła efektów.
Przycisk euforii – kiedy uda nam się poprawnie zaliczyć perfect zone, to oprócz tego, że zapełni nam się jeden pasek euforii na ekranie, to przycisk euforii na Turntable kit zapali się na czerwono.
Teraz możemy wcisnąć przycisk lub poczekać i zaliczyć kolejne PZ, przez co nasza euforia będzie trwała dłużej gdy w końcu ją odpalimy.
Tu możemy pobawić się w małego stratega i oszczędzić euforię na trudniejszy fragment utworu, ponieważ gdy ją uaktywnimy, to podczas jej działania nie musimy martwić się o ruchy Crossfadera – komputer zaliczy te sekcje za nas, podczas gdy my skupimy się na wciskaniu przycisków.
Euforia ma jeszcze jedną zaletę. Gdy jest aktywna mnoży nasz mnożnik x2, tak więc mając podstawowy mnożnik x4 otrzymamy mnożnik x8. Tutaj także warto się zastanowić, czy nie oszczędzić euforii na nieco bardziej skomplikowany fragment utworu w celu nabicia większej ilości punktów.
Aha, i byłbym zapomniał, przytrzymując przycisk euforii podczas utworu włączamy party mode, podczas którego dalej możemy bawić się w Dj’a, lecz nie będziemy mieć wpływu na rozgrywkę, a muzyka będzie lecieć tak jakbyśmy wklepywali wszystkie kombinacje na perfekt.
Pokrętło efektów – możemy go użyć gdy na ekranie, na jednej lub paru ścieżkach wirtualnej płyty pojawi się nawias klamrowy (}).
Oprócz tego, że poruszając pokrętłem zniekształcamy nieco lecący utwór, to podobnie jak w przypadku euforii, mnożymy nasz mnożnik x2 na czas trwania efektu.
Pokrętło ma też inną funkcje. Możemy nim zmieniać dźwięki, których użyjemy na freestyle zone, czyli sekcji utworu pokazującej się od czasu do czasu na czerwonej linii wirtualnej płyty. Wciskanie czerwonego przycisku na freestyle zone nie przynosi niestety żadnych korzyści.
Dotarliśmy wreszcie do ostatniej części opisu rozgrywki i jak już pewnie zdążyliście się domyśleć, legenda do powyższego screen’a znajduje się poniżej.
1. Na tym liczniku widać ile poprawnych elementów wykonaliśmy pod rząd.
2. Tu widoczny jest ogólny wynik i ilość gwiazdek, które udało nam się zdobyć podczas trwania utworu. Maksymalna ilość gwiazdek na utwór to 5.
3. Im więcej zapalonych lampek, tym bliżej jesteśmy do otrzymania kolejnej gwiazdki.
4. Rewind – ikona zapala się, gdy przez dłuższy okres czasu nie popełnimy żadnego błędu. Gdy chcemy przewinąć nasz utwór, obracamy talerz o 360 stopni do tyłu. Od teraz gdy nasz utwór cofnął się do tyłu, możemy jeszcze raz zaliczyć przewiniętą sekcję za podwójną liczbę punktów. Mówiąc prościej – nasz mnożnik mnoży się x2 do czasu, gdy popełnimy błąd lub dotrzemy do momentu w którym przewinęliśmy utwór.
5. A to są kolce o których wspomniałem nieco wcześniej. Bardzo trudno je zbić zwłaszcza, że potrafią się pojawiać w ogromnych ilościach w najbardziej trudnych momentach.
Opis rozgrywki mamy już za sobą i chyba każdy z was ma już pewne zdanie na temat gameplay’u w Dj Hero.
Mi osobiście gra bardzo się podoba. Poziomy trudności są dobrane tak, że gra staje się bardziej przystępna dla niedzielnego gracza, niż tytuły z serii Guitar Hero.
Że niby jest łatwa? Co to, to nie. Poziomy ekspert i hard dają nieźle popalić i tylko niektórzy ludzie z nadludzkim refleksem dadzą sobie z nimi radę.
A jak z systemem nagradzania?
Za uzyskane gwiazdki odblokowujemy kolejne utwory, postaci, dźwięki i inne gadżety. A jeśli jakaś piosenka nam nie podchodzi i nie potrafimy zaliczyć na niej wszystkich 5 gwiazdek, to w każdej chwili możemy zmienić poziom trudności na mniejszy i dalej cieszyć się rozgrywką i bonusami.

Na powyższym screenie możecie zauważyć scratche kierunkowe. Te akurat są dość proste.
Wybaczcie, ale nie zwróciłem na nią uwagi. Gdy gramy w Dj Hero nie mamy czasu na podziwianie tego, co dzieje się w tle. Musimy skupić się na prawidłowym wykonywaniu kombinacji. A te na ekranie wyglądają czytelnie dlatego DJ Hero otrzymuje ode mnie maksymalną notę za grafikę. Nie miałoby sensu wystawianie słabszej oceny grze, w której na grafikę i tak praktycznie nie zwracamy uwagi. Wystawiam maksymalną ocenę za znakomitą czytelność i użyteczność zastosowanej grafiki.
Obok gameplay’u to najważniejszy element gry i co tu dużo mówić, wypada znakomicie.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Są kawałki hiphopowe, dance, rock, techno i wiele innych (pełną listę utworów publikowaliśmy nieco wcześniej, więc jeśli jesteście ciekawi jakie utwory znajdują się na płytce z grą, to pod recenzją znajdziecie odnośnik). Znajdziemy tu najnowsze produkcje, jak i te nieco starsze. Całość jest umiejętnie zmisksowana i tworzy spójną całość.
Są też kawałki gitarowe, w których w parze zadziałać mogą dj i gitarzysta. Pomimo, że nie ma ich zbyt wiele (około 10) to są one miłym dodatkiem, dla którego warto odkurzyć swoją gitarę.
A skoro jest już mowa o gitarze, to jeśli zastanawiacie się nad zakupem DJ Hero, rozejrzyjcie się za zestawem w którym dostaniecie ją gratisowo. Parę sklepów nadal oferuje taką paczkę i ja jestem jednym ze szczęśliwych nabywców, którzy w cenie Dj Hero otrzymało dodatkowo gitarę Gibson.
Najtrudniejszy utwór w grze na poziomie Expert. Ps. Gość który gra – wymiata.
Gra oferuje kilka trybów rozgrywki wieloosobowej.
Mamy więc tryb kooperacji gitara + Dj o którym wspomniałem wcześniej oraz tryb Dj VS Dj zarówno offline, jak i online.
Niestety rozgrywki multiplayer nie są mocną stroną Dj Hero. Gra przez sieć, czy też z kolegą obok, nie jest tak bardzo urozmaicona jak w Guitar Hero i w sumie sprowadza się tylko do rywalizacji “kto ma więcej punktów”. Wielka szkoda, że programiści z Activision nie posiedzieli nad tym elementem dłużej.
Zanim zobaczycie końcową ocenę i podsumowanie została jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałem w recenzji.
Jeśli chodzi o solidność wykonania to nie mam żadnych zarzutów. Urządzenie katowałem już na poziomie Hard i dalej działa :) Najbardziej obawiałem się o wykonanie Crossfadera i chyba niesłusznie, bo pomimo częstego walenia nim od lewej do prawej, dalej solidnie trzyma się na miejscu.
Wizualnie szału nie ma.
Turntable Kit nie wygląda tak ładnie, jak profesjonalne urządzenie, ale nie jest też szpetnie brzydki.
Część z talerzem wygląda nieco lepiej, niż ta z Crossfaderem, bo posiada lekki połysk, podczas gdy druga połowa jest matowa i zalatuje tandetą.
Jeśli chodzi o samą obsługę to umiejętne wywijanie talerzem wymaga nieco praktyki. Godzina czasu wystarczy, by przyzwyczaić się do urządzenia i wtedy ani zabawa Crossfader’em, ani scratch’owanie nie sprawia już większych problemów.
Na koniec warte wymienienia jest także to, że urządzenie można przystosować również dla osób leworęcznych.
Gitara + Dj
Dj Hero to kolejna znakomita produkcja na rynku gier muzycznych.
Feeling płynący z rozgrywki, przynajmniej według mnie, jest nieporównywalnie większy niż ten płynący z obcowania z gitarą.
Być może wpływ na to ma bardzo dobrze wyważony poziom trudności lub prostota kontrolera. Dzięki temu prawie każdy kto zasiada do Dj Hero, odchodzi od niego z uśmiechem na twarzy i szybko wraca po więcej.
Niestety jak niemal każda gra i ta posiada jakieś wady.
Jedną z nich może być różnorodność gatunków muzycznych. Kupując Guitar Hero chyba każdy wie, że należy spodziewać się tu kawałków rockowych. W Dj Hero próbowano zadowolić każdego melomana i gatunków mamy kilka, co nie każdemu może pasować.
Jeśli chodzi o mnie, nie miało to znaczenia, bo fun płynący z rozgrywki w 100% rekompensuje nam ten mały szkopuł.
Na pewno grając w Dj Hero poczujemy się bardziej jak prawdziwy Dj, niż grając w Guitar Hero jako gitarzysta.
No ale dobra, koniec słodzenia, przyszła kolej na następną wadę produktu, multiplayer.
Jak wcześniej pisałem, nie postarano się tu za bardzo. Mało urozmaiceń zabija rozgrywkę w multi i szybko wracamy do rozgrywek single player.
Dopatrzyłem się jeszcze jednej małej ujmy na produkcie. Są nią sekcje gitara + dj’ka, na które natrafimy w trakcie przechodzenia gry.
Wszystko byłoby pięknie i fajnie, gdyby nie to, że utwory z udziałem gitary dzielą w pewnym sensie ekran rozgrywki na 2.
Nie byłaby to wada wtedy, gdy obok nas zasiada jeszcze kolega i sam zajmuję się graniem na gitarze. Ale gdy gramy sami to i tak musimy korzystać jedynie z połowy ekranu, bo na drugiej szaleje konsola. Szkoda, że postępy “SI” nie są ukryte. W ten sposób mielibyśmy cały ekran dla siebie.
Zalety:
Wady:
| OCENIACZKA: | |
|---|---|
| GRAFIKA | |
| W imprezowej gorączce nie zwrócicie na nią uwagi. | |
| DŹWIĘK | |
| Znakomita muzyka znanych wykonawców. Dla każdego coś dobrego. | |
| GAMEPLAY SOLO | |
| Świetna zabawa zagwarantowana i to na wiele godzin. | |
| ONLINE | |
| Wielka rysa na winylu. Mało urozmaicona rozgrywka wieloosobowa. Oby w DJ Hero 2 poprawiono ten element. | |
| MIODNOŚĆ | |
| Pokłady miodu większe niż w Guitar Hero. | |
| REPLAYABILITY | |
| Co z tego, że przeszedłeś grę na poziomie medium? Został jeszcze hard i ekspert, a wraz ze wzrostem trudności, rośnie satysfakcja. Ale za to, że DLC drogie, trzy oczka w dół. | |
| OCENA KOŃCOWA (nie średnia): | |
|---|---|
| Dj HERO | |
| Kilka błędów których Activision mogłoby bez problemu uniknąć i byłaby maksymalna nota. Jak mogli skopać multiplayer mając na koncie serię Guitar Hero, w którym ten element nie kulał? Mimo to gra warta wydanych pieniędzy. Rozgrywka jest bardzo wciągająca i jak dotąd każdy, któremu pokazałem Dj Hero ma ochotę na więcej. Czekam więc na część drugą. | |