LittleBigPlanet – Recenzja wersji PSP
Dodał Dobar (online) w Ciekawostki, Gry, Newsy, PSP, Polecamy, Recenzje, Sony sobota, 12 Grudzień 2009 19:20 Zero Postów :(
Macie czasami uczucie niedowierzania? Bo ja nie wierzę… po prostu nie wierzę… W co nie wierzę? Nie wierzę w to, że gra bazująca na pomyśle starym jak świat, zawróciła mi w głowie do tego stopnia, że ciężko jest mi się oderwać od maleńkiego, świecącego ekraniku PSP. LittleBigPlanet, bo o niej mowa, jest grą, którą bez wątpienia można określić ewenementem naszych czasów. Jak to możliwe, że „zwykła”platformówka 2D wciąga jak bagno i od pierwszych chwil wywołuje radosny uśmiech na naszej twarzy?

Odwiedzając po raz pierwszy świat LittleBigPlanet, nie można się pozbyć wrażenia, że od samego początku bierzemy udział w czymś niezwykłym. Kierując poczynieniami Sackboy’a, małej uśmiechniętej szmacianej kukiełki, przemierzamy (prawie) cały świat, zmierzając na wielki karnawał w Rio, pomagając różnym osobom napotkanym na naszej drodze. Jak na platformówkę 2D przystało, przemy naprzód, zbierając punkty oraz różne gadżety, które później możemy wykorzystać m.in. w edytorze. Główny tryb gry składa się z 30 poziomów, podzielonych na 7 całkowicie różnych scenerii, porozrzucanych po 6 kontynentach naszego globu. Odwiedzimy m.in. orientalne Chiny, gdzie stoczymy walkę ze smokiem, zaśnieżone Alpy, wśród których pomożemy niejakiemu Hansowi odszukać jego zaginione dzieci, czy też weźmiemy udział w kręceniu filmu rodem z Hollywood.

Co jest takiego szczególnego w tej pozycji, opartej na dość przestarzałej koncepcji gier tego typu? LBP jest po prostu niesamowite. Pokonywanie przeszkód i szukanie skrzętnie poukrywanych przedmiotów naprawdę przykuwa do ekranu i ani przez chwilę nie będziemy się nudzić. Przemierzając poziomy musimy wykazać się zręcznością, a i nie obejdzie się niekiedy bez główkowania – ot, proste zagadki logiczne. W każdej chwili, możemy skorzystać z Popit-u, który pozwoli nadać naszej szmaciance inny wygląd. Oczy, nos, włosy, koszulka, spodnie, buty albo kostiumy wszelakiej maści – wszystko to możemy zmieniać, sprawiając, że nasza postać będzie wyglądać tak, jak sobie tego zażyczymy – oryginalnie i unikatowo. Należy zaznaczyć, że nie jest to motyw wrzucony na siłę. Naprawdę, nawet nie lubiąc się bawić w przebieranki, gwarantuję Wam, że będziecie siedzieć i grzebać w garderobie, wybierając w co by tu przyodziać naszego MałegoWielkiego bohatera. Mimo, iż Sackboy jest tylko (a raczej powinienem napisać AŻ) szmacianą lalką, potrafi odczuwać i wyrażać emocje. Nieobca mu radość i uśmiech, złość, strach i przerażenie. Wszystko to dodaje naszej postaci naprawdę niesamowitego charakteru i żywiołowości.

Wykreowany świat w którym przychodzi nam się poruszać jest bajkowy i niesamowity. Twórcy gry postawili na prostotę, nie oznacza to jednak, że gra wygląda źle. Grafika nie powala co prawda na kolana, ale i tak plansze i postaci urzekają swoim wyglądem tworząc niesamowity klimat. Wszystko prezentuje się schludnie i kolorowo, co zresztą sami możecie zaobserwować na screen’ach. Animacja trzyma poziom i nie rwie, jest więc dobrze, a nawet bardzo dobrze. Przyczepić natomiast się muszę do czasu dogrywania poziomów, który trwa zazwyczaj kilkanaście sekund i czasami można się nieźle zirytować, czekając na załadowanie gry.

Od strony dźwiękowej tytuł prezentuje się równie dobrze. Wszystkie dźwięki wydają się być naturalne i nie drażnią, muzyka z kolei jest lekka i przyjemna. W każdej scenerii jest ona inna, ale zawsze świetnie pasuje do tego co dzieje się na ekranie. Niektóre utwory zapadają w pamięć i można się złapać na pogwizdywaniu sobie pod nosem poszczególnych motywów… Ciężko je potem wyrzucić z głowy;)
Na uwagę zasługuje również pełna lokalizacja gry. Jest to niewątpliwy atut dla osób nie znających języka angielskiego. Wszystkie napisy, podpisy i teksty w grze zostały przetłumaczone na nasz język ojczysty, dobrze spisuje się również narrator-lektor, który uczy nas jak wykonywać Sackboy’em poszczególne ruchy i akcje oraz tłumaczy nam jak należy posługiwać się edytorem plansz.

Skoro już jesteśmy przy edytorze – główny tryb gry (tryb opowieści), nie jest zbyt długi i całość „pęka” w kilka/kilkanaście godzin. Wtedy jednak zaczynamy odkrywać opcje edytora plansz, który jest strzałem w dziesiątkę, i dzięki któremu gra dostarczy nam jeszcze bardzo wielu, długich godzin zabawy. Twórcy LittleBigPlanet słusznie zauważyli, że sednem wszystkiego są pomysły. Oczywiste i zaskakujące, banalne i skomplikowane. Moje, Twoje i każdego z osobna. Każdego, kto tylko zechce uruchomić swoją wyobraźnię i wykrzesać z siebie trochę własnych idei. Możliwości mamy wiele i każdy może dać upust swoim zwariowanym pomysłom, tworząc praktycznie wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Ludzie z Media Molecule implementując do gry edytor, zapewnili MałejWielkiejPlanecie nieśmiertelność. W Internecie na chwilę obecną znajdziemy tysiące poziomów, stworzonych przez innych graczy, czekających tylko na to, byś odbył wędrówkę po krainach ich wyobraźni (a dosłownie z każdą chwilą ktoś, gdzieś tworzy kolejne, nowe baśniowe poziomy).

Pytanie – dla kogo właściwie przeznaczona jest ta gra? Nie minę się z prawdą chyba, jeśli powiem, że dla każdego, kto tylko jest w stanie trzymać konsolę w rękach. Sterowanie jest proste jak budowa cepa. Niezależnie od wieku czy płci, wszyscy będą się dobrze bawić. LittleBigPlanet po prostu emanuje niesamowicie pozytywną energią.
Cóż więcej trzeba? Jeżeli mnie, osobie dość wybrednej i szukającej dziury w całym, tytuł ten poszedł tak bardzo, że musiałem się zmuszać by w niego nie grać, to czy wymaga to dodatkowych komentarzy? Stawiasz na świetną zabawę albo chcesz wprowadzić kogoś w świat elektronicznej rozgrywki? Ten tytuł jest właśnie dla Ciebie! Brać, kupować, kasy nie żałować.

Magia LittleBigPlanet zatacza coraz większe kręgi i z pewnością przez dłuuuugiii okres czasu (jeżeli w ogóle) nie pojawi się gra tego typu, która będzie w stanie zaoferować tyle świetnej zabawy, co właśnie LittleBigPlanet. Jak się okazuje, to co Małe, może być też Wielkie. I taka właśnie jest nasza MałaWielkaPlaneta.
Ocena:
|
gra: LittleBigPlanet platforma: PSP developer: Media Molecule nośnik: UMD gatunek: platformówka Język polski: Tak |
OBJAŚNIENIE OCENIACZKI |



Leave a Reply